I would hold you in my arms
I would take the pain away
Jesteś taka piękna…
I would hold you in my arms
I would take the pain away
Jesteś taka piękna…
Blog startuje od nowa i wszystko inne razem z nim… Przez ostatnich kilka miesięcy zdarzyło się wiele. Niektóre sprawy na dobre się zamknęły, inne dopiero się otwierają.
…
Czy To jest możliwe? Czy To się zdarzy tylko dlatego, że bardzo się tego chce? Czy jest sens czekania na To? Czy jeśli Tego jeszcze nie ma, ale się chce żeby było, a im bardziej się chce to Tego tym bardziej nie ma, to czy To w ogóle będzie? Czy To w ogóle istnieje, a jeśli istnieje to czemu Tego nie ma? A skoro nie ma to po co czekać? A może przez samo czekanie i staranie, To zauważy, że jest pożądane i samo przyjdzie?
A Tego nie ma. Wciąż czekam. Cholerne To.
They say that the world was built for two
Mój blog umarł.
Śmierć była nagła, ale bezbolesna.
Przez pół roku nikt nie odwiedzał jego grobu.
Jednak spróbuje go reanimować!
Może nie jest za późno!
Raz!
Dwa!
Trzy!
…
Blogasku żyj!
P.S. Przez pół roku wordpress się trochę zmienił. I mojemu blogaskowi zabrali zdjęcie profilowe! (czy jak to tam się nazywa)
utarcie nosa jest bardzo przyjemne, szczególnie gdy można go utrzeć Tobie (sic!)
iksde iksde iksde iksde
widziałem Cię zaledwie trzy razy a nie mogę przestać o Tobie myśleć…
pamiętam każde Twoje słowo, gest, uśmiech…
pamiętam Twoje niebieskie oczy, tak radosne i śmiejące się do mnie…
każdą sekundę pamiętam…
ale czy to już koniec?
czy będzie jeszcze czwarty raz? piąty? i kolejne?
serce podpowiada, że tak, rozum mówi, że pewnie nie…
widziałem Cię zaledwie trzy razy…
And I Don’t Need False Promises, Hopes And Wishes, To Find My Place
Zatańcz ze mną jeszcze raz
Chcę chłonąć każdy oddech twój
Co z nami będzie? – uwierz mi
Tak jak ja nie kochał nikt
.
Wiesz.. chciałbym doczekać dnia kiedy wstanę , wyjdę na ulicę i spojrzę na Ciebie. Ale spojrzę tak inaczej. Nie tak jak teraz. Spojrzę normalnymi oczami, a nie takimi które przykrywa miłość. Podniosę do góry rzęsy i nie poleją się łzy rozpaczy. A serce nie będzie bić mocniej. I ręce będą mogły opanować drżenie. Chciałbym spojrzeć, nie jak zauroczony, ale jak zwykły Twój przyjaciel. A jeszcze bardziej chciałbym doczekać takiego dnia, kiedy zobaczę jego i Ciebie i się uśmiechnę. Ale nie tak sztucznie, na pokaz. Ale prawdziwie. Prawdziwy uśmiech, bez bólu. Tak. Chciałabym doczekać takich czasów.
myślałem, że już przeszło, ale gdy widzę, jak Tobie na nim zależy, to mi smutno, że nie jestem nim. Mimo tego życzę Ci jak najlepiej, więc oby Ci się udało!
30 seconds to mars – this is war